Reklama
  • Wtorek, 26 kwietnia 2016 (08:00)

    Wysiłkowe nietrzymanie moczu

W piątej dekadzie życia u wielu kobiet pojawia się problem z utrzymaniem w pęcherzu moczu (schorzenie określane w skrócie jako NTM). Jego bezwolne gubienie, kroplami lub w porcjach, następuje podczas wysiłku fizycznego lub przy gwałtownym wzroście ciśnienia w brzuchu (przy śmiechu, kaszlu, kichaniu, oddawaniu stolca), a w skrajnych przypadkach – nawet przy normalnym chodzeniu.

Kogo dotyczy problem?

Reklama

Powodem dolegliwości jest „wyprostowanie się” zagięcia cewki moczowej, chroniącego przed wyciekiem moczu. Jest to efekt obniżenia szyi pęcherza wskutek opadnięcia narządu rodnego. Ale to nie jedyne powody.

Do NTM przyczyniają się też porody, zwłaszcza dużych noworodków, a także porody z komplikacjami (w których doszło do uszkodzenia nerwów i mięśni miednicy). Za problem może odpowiadać również genetyczna większa rozciągliwość włókien tkanki łącznej, a także otyłość i palenie papierosów.

Kontrolę nad pęcherzem możemy odzyskać dzięki metodom:

Trening mięśni dna miednicy (Kegla). Polega na ich częstym zaciskaniu (jak przy wstrzymywaniu strumienia moczu), a następnie rozluźnianiu – kilka razy dziennie przez parę minut.

Terapia manualna: jest to masaż przezpochwowy, z udziałem wykwalifikowanej terapeutki.

Metoda biofeedback: regularne kurczenie mięśni dna miednicy z jednoczesnym śledzeniem ich skuteczności na ekranie małego urządzenia, połączonego z zainstalowaną w tym celu w odbytnicy elektrodą.

Elektrostymulacja: pobudzanie mięśni krocza prądem elektrycznym, także tych, których skurcze nie są zależne od naszej woli.

Stosowanie stożków dopochwowych: gdy je nosimy, pod wpływem ciężaru odruchowo napinamy mięśnie i tym samym je wzmacniamy.

Metody diagnozy

Jeszcze do niedawna pacjentkom zalecano badanie urodynamiczne. Dziś się od niego odchodzi, ponieważ jest zbyt inwazyjne.

Do wstępnego rozpoznania wysiłkowego nietrzymania moczu lekarzowi wystarcza zwykle już sama rozmowa z pacjentką i badanie ginekologiczne.

Metodą rozstrzygającą ewentualne wątpliwości jest obecnie tzw. test podpaskowy. Polega on na tym, że po wypełnieniu pęcherza (wypiciu dużej ilości płynów) kobieta zakłada dokładnie zważoną, specjalną podpaskę. Następnie lekarz prosi ją o wykonanie wysiłku (np. podniesienie czegoś ciężkiego, kaszlnięcie), po którym podpaska jest ponownie ważona. Dla jeszcze dokładniejszej diagnozy, próba ta jest uzupełniana przezpochwowym badaniem USG.

Leki i operacja

Ważnym elementem leczenia NTM jest farmakoterapia. Główną rolę odgrywają w niej leki rozluźniające pęcherz i estrogeny (podawane dopochwowo, w małych dawkach).

W zaawansaowanych postaciach choroby wskazany jest zabieg operacyjny. Są to różne odmiany tzw. operacji taśmowych, polegających na podłożeniu pod cewkę specjalnej tasiemki, zawieszonej na nieprzesuwalnych strukturach miednicy: kościach, mięśniach lub więzadłach. Wykonana z syntetycznego, nierozciągliwego materiału, tasiemka ta zabezpiecza zagięcie cewki, utrudniając jego niwelację.

Skuteczność tych operacji oceniana jest na 80 proc. Jeśli nietrzymanie moczu współistnieje z obniżeniem narządu rodnego, wykonuje się korekcję statyki narządu rodnego. Jest to odrębna operacja, polegająca na instalacji w miednicy małej specjalnej siatki. Oba te zabiegi wykonywane są z dostępu przez pochwę.

Życie na gorąco
Więcej na temat:nietrzymanie moczu | NTM | Metoda | leki | USG | trening | kontrol

Zobacz również

  • Już od kilku lat walczę z nawrotami infekcji dróg rodnych. Stosowałam wszystko! Doustnie – Flukonazol, Orungal i La- cibios Femina, dopochwowo – Macmiror, Complex, Gynalgin, Clotrimazolum,... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.