Reklama
  • Środa, 7 września 2016 (09:05)

    Wstydliwy problem - infekcja intymna

Swędzi i piecze cię w intymnym miejscu? To może być infekcja i... uczulenie!

Zdjęcie

/Mat. Redakcyjne
/Mat. Redakcyjne

Reklama

Pani Ewa, lat 53, przyszła do mnie zaniepokojona: – Swędzą mnie i pieką okolice narządów płciowych. Są czerwone, obrzęknięte. To trwa już drugi tydzień. – Czy ma pani upławy, np. przypominające biały ser? Czuć jakiś zapach? – Do tej pory nie miałam ani upławów, ani zapachu. Ale czuję, że teraz się właśnie pojawiły.

– Objawy wskazują na alergię i stan zapalny spowodowany przez rozpoczynającą się grzybicę. W alergii nie ma zapachu i upławów, ale towarzyszą one infekcjom. Może być pani też na coś uczulona, np. na pyłki...

– Ale w tym miejscu? – Wargi sromowe, pochwę i wejście do niej pokrywa błona śluzowa. Reaguje na pyłki podobnie jak ta w drogach oddechowych, np. śluzówka w nosie. – Przecież miejsca intymne są schowane... – To nie znaczy, że nie mają kontaktu z alergenami.

U alergiczek w okresie pylenia może pojawiać się świąd, pieczenie lub obrzęk okolic intymnych

Alergię może też wywołać kontakt z proszkiem do prania, wkładkami higienicznymi, podpaskami, tamponami, papierem toaletowym, dezodorantami, chusteczkami, płynami i żelami do higieny intymnej.

– Właśnie kupiłam sobie taki kolorowy i pachnący. – To może być przyczyna. Im mniej dodatków zapachowych, barwników, konserwantów mają żele i płyny intymne, tym lepiej. Każdy z nich to ryzyko podrażnień i alergii.

Najlepiej stosować płyny bezbarwne, bez zapachu, o kwaśnym odczynie pH poniżej 5,5. Okolice intymne muszą mieć 3,8-4,5 pH, aby hamować rozwój chorobotwórczych bakterii. Należy też wybierać płyny, które zawierają również pałeczkami kwasu mlekowego.

– Po co? – Bo są składnikiem flory bakteryjnej pochwy. Stanowią rodzaj naturalnej „armii” obronnej. Chronią przed infekcjami i utrzymują kwasowość, w której bakterie się nie rozwijają. – Jaki ta alergia ma związek z bakteriami i grzybami? – Miejsca podrażnione przez alergię są wrażliwe na atak bakterii i grzybów, więc bywa on także wstępem do stanu zapalnego i grzybicy, która właśnie się u pani zaczyna.

– Może być też odwrotnie? – Tak! Bo np. zarodniki grzybów osadzają się na skórze. Niszczą ją, wykorzystują jako pożywienie i powstaje stan zapalny. Stąd tylko krok do alergii, zwłaszcza dla osób o genetycznych skłonnościach. Grzyby mogą też dostać się do organizmu przez drogi oddechowe. Osoby z obniżoną odpornością są szczególnie zagrożone.

Powstająca grzybica, która jest wynikiem kontaktu z grzybami, sprzyja więc alergii

– Co mam teraz robić? – Proszę zrezygnować z płynu do higieny intymnej. Dam pani leki przeciwgrzybicze dopochwowe (globulki) i maści. Trzeba je brać przez dwa tygodnie. Należy też stosować probiotyki w trakcie leczenia i po nim. Zawierają one tzw. dobre bakterie. Używać można je doustnie i dopochwowo, aby wzmocnić intymną odporność.

Winne są grzyby!

To one nasilają stan zapalny spowodowany alergią miejsc intymnych, bo grzyby (np. Candida albicans na fot.) osiedlają się na podrażnionej, uszkodzonej, wilgotnej błonie śluzowej. Przy alergii stosuj więc preparaty antygrzybicze.

Dr n. med. Monika Antepowicz, ginekolog

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.