Reklama
  • Środa, 1 marca (13:05)

    Nowe piersi po mastektomii

Te, które wygrały z rakiem mówią: „Już nie czuję się kobietą”. Można to zmienić!

Reklama

Amputacja piersi to zabieg, który okalecza nie tylko ciało, ale i duszę. Na szczęście współczesna medycyna przychodzi nam wtedy z pomocą. Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje zabiegi rekonstrukcji piersi utraconych w wyniku amputacji z powodu raka, wypadku, oparzenia czy wady wrodzonej.

Niestety płaci on niewiele, bo 250 zł za sztukę, ale ta kwota wystarcza na zwykły silikonowy implant. Niekiedy wszczepia się go od razu po mastektomii, w trakcie jednego zabiegu. Ale nie zawsze. Przeciwwskazaniem jest m.in zaplanowane napromienianie.

Jednak po zakończeniu leczenia uzupełniającego też można z powodzeniem odtworzyć pierś. Czasami nawet po wielu miesiącach.

Pod skórą

Gdy tkankę piersi usunięto, ale pozostawiono skórę i brodawkę, chirurg umieszcza implant pod skórą. Bliznę po takiej operacji nietrudno ukryć, może przebiegać w fałdzie pod piersią. Zaleta tego sposobu to estetyczny wygląd biustu krótko po zabiegu, niestety protezę łatwo się wyczuwa, jest też ryzyko, że wokół niej utworzy się włóknista otoczka, a wtedy pierś będzie „nienaturalna” w dotyku.

Można też wszczepić implant pod mięśniem okrywającym klatkę piersiową, chyba, że został on usunięty w trakcie mastektomii, albo pacjentka przeszła radioterapię. Niestety napromieniowana skóra ani mięsień nie rozciągną się na tyle, żeby zmieścić protezę. Ten sposób też ma wady: wszczepiony implant może się odkształcić albo przesuwać pod wpływem ruchów.

Dlatego po zabiegu pacjentka musi ograniczyć ruchy ręką i nie przeciążać jej. Najlepiej wtedy nosić specjalny biustonosz – można go kupić w sklepach medycznych. Kiedy blizny się wygoją, wszystko wraca do normy, jednakże nieustannie trzeba chronić pierś przed urazami.

Na start balonik

Częściej do zrekonstruowania piersi potrzeba paru operacji. Pierwsza polega na wszczepieniu ekspandera, inaczej rozciągacza tkankowego. To silikonowy woreczek, który po zagojeniu ran operacyjnych stopniowo wypełniany jest roztworem soli fizjologicznej. Powiększając się, rozciąga on łagodnie skórę i tkankę podskórną. I w ciągu dwóch miesięcy powstaje nowa pierś o ładnym kształcie.

Wtedy najczęściej robi się drugą operację, żeby wymienić expander na implant piersiowy wypełniony żelem silikonowym. Czasami tylko trzeba jeszcze zoperować zdrową pierś, np. podnieść ją troszkę, aby nie różniła się za bardzo od tej „nowej”.

Z twoich mięśni...

Jeśli pacjentka po mastektomii przeszła radioterapię, wówczas nie uda się wszczepić implantu ani ekspandera, bo napromieniowany mięsień jest zwłókniały i słaby. Taki protezy nie utrzyma. Wtedy lekarz pobiera tkanki operowanej, z których formuje pierś.

Zwykle używa części mięśnia prostego z podbrzusza, z fragmentem skóry i tkanki tłuszczowej, lub mięśnia grzbietu, biegnącego od łopatki do miednicy. Na plecach pozostaje wprawdzie blizna, ale po dobrze wykonanej operacji można ją ukryć pod ramiączkiem biustonosza.

Zrekonstruowana pierś jest później ukrwiona i ma temperaturę ciała. Nie istnieje też ryzyko przesunięcia, jak w przypadku implantów.

Z twojego tłuszczu

Jedna z najnowszych metod rekonstruowania piersi polega na wypełnianiu ich własnym tłuszczem pacjentki. Kobieta musi najpierw nosić tzw. zewnętrzny ekspander zbudowany z pary półsztywnych miseczek, który przypomina biustonosz.

W miseczkach tych wytwarza się podciśnienie, powodujące zasysanie skóry. W wyniku tego tkanka się rozciąga, a w powstałe miejsce lekarz wstrzykuje tłuszcz – pobrany z brzucha czy pośladków operowanej.

Ten „nowy biust” ma bardzo naturalny wygląd, ale niestety jest to drogi zabieg, a NFZ do niego nie dokłada. Pacjentka sama musi wyłożyć ponad 11 tysięcy złotych.

Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje zabiegi rekonstrukcji piersi utraconych w wyniku amputacji z powodu raka, wypadku, oparzenia czy wady wrodzonej.

Jak to wygląda

Chirurg wszczepia pacjentce ekspander – rodzaj balona, który ma rozciągnąć pozostałe po mastektomii tkanki – tak, aby możliwe było umieszczenie pod nimi implantu. Gdy skóra jest rozciągnięta, wymienia się go na stały implant piersi.

Po rekonstrukcji pierś ma wyglądać tak samo, gdy kobieta jest w biustonoszu. Nagie nie będą identyczne.

Dobry Czas

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.