Reklama
  • Poniedziałek, 7 listopada 2016 (15:05)

    Intymne dolegliwości w dojrzałym wieku

Liczymy się z tym, że mogą stać się naszą codziennością... Równocześnie brakuje nam wiedzy o przyczynach przykrych objawów i ich skutecznym łagodzeniu. Czas to zmienić! Prawdy i mity o przyczynach, leczeniu, domowych kuracjach.

Reklama

Gdy kończymy 40-50 lat, zmniejsza się ilość estrogenów w naszym organizmie. Odczuwamy to na wiele sposobów. Jedną z konsekwencji są nieprzyjemne doznania w obrębie okolic intymnych – może nam zacząć dokuczać świąd i pieczenie pochwy, ból w podbrzuszu. Oto co warto wiedzieć na temat intymnych dolegliwości – by lepiej się poczuć!

Ochrona dzięki właściwej higienie

Nie działa ona ochronnie, choć zmniejsza ryzyko pojawienia się dolegliwości. Preparaty do higieny intymnej mają takie pH jak przedsionek pochwy (5,2–5,5). Dzięki temu nie zaburzają jego naturalnej ochronnej mikroflory. Mogą ją nawet polepszyć (jeśli zawierają np. bakterie kwasu mlekowego i pożywkę dla nich, tzw. prebiotyk).

Nie zwalczają natomiast chorobotwórczych bakterii, grzybów i wirusów. Ponadto, gdy trafią do samej pochwy, np. na skutek głębokiego podmywania, mogą zaszkodzić (ich pH nie jest odpowiednie dla głębszych okolic).

Winne są zmiany związane z wiekiem

Niższy poziom estrogenów powoduje, że ubywa komórek tworzących błonę śluzową w pochwie. Śluzówka staje się przez to cieńsza i mniej elastyczna, a także bardziej sucha. Do tego maleje ilość tzw. dobrych bakterii w pochwie.

Wszystko to odbija się na naszym zdrowiu intymnym – łatwiej o otarcia (i np. dyskomfort podczas współżycia) oraz mikrouszkodzenia (np. podczas codziennej higieny), a także różnego typu infekcje, choroby przenoszone droga płciową i nawracające stany zapalne.

Nie jest wskazane współżycie

Jeśli przyczyną dolegliwości jest infekcja drobnoustrojami z „zewnątrz”, tj. takimi, które normalnie nie występują w pochwie, a są przenoszone z innych okolic ciała lub drogą płciową (np. bakteriami E.coli, dwoinką rzeżączki), trzeba powstrzymać się od współżycia do czasu wyleczenia.

Natomiast przy dolegliwościach spowodowanych zmianami fizjologicznymi, współżycie jest wskazane – regularne kontakty seksualne sprzyjają lepszemu stanowi narządów płciowych.

Łagodząco podziała dieta

Niektóre pokarmy bardzo korzystnie wpływają na nasze zdrowie intymne. Nasiona dyni, lnu, sezamu i słonecznika oraz tłoczone z nich oleje zawierają dużo kwasów tłuszczowych.

Poprawiają one nawilżenie oraz elastyczność wszystkich tkanek w organizmie, w tym śluzówki w pochwie. Podobnie działają tłuste ryby morskie. Kiszone warzywa są natomiast źródłem potrzebnych nam bakterii kwasu mlekowego.

Dobrze jest ćwiczyć mięśnie Kegla

To te mięśnie, które zaciskamy, gdy np. chcemy zatrzymać strumień moczu. Podpierają one tkanki pochwy i pęcherz. Gdy są odpowiednio silne, zapobiegają wypadaniu pochwy oraz mimowolnemu oddawaniu moczu. Zwiększają także satysfakcję seksualną.

Możemy je wzmocnić za pomocą ćwiczeń. Najprostsze to ich wielokrotne napinanie i rozluźnianie, najpierw na 3 sekundy, a potem – jak najszybciej. Możemy to robić i siedząc, i stojąc.

Pomocne są irygacje i nasiadówki

Nie są, mogą nawet być szkodliwe. Zarówno zbyt dokładne płukanie pochwy, jak i długie moczenie okolic intymnych powodują, że pozbawiamy się naturalnej ochronnej mikroflory. Jest ona zwyczajnie wymywana z pochwy.

Tak samo niekorzystnie działają kąpiele. Specjaliści zdecydowanie je nam odradzają. Zamiast tego zalecają prysznice i mycie okolic intymnych wewnątrz... czystą wodą.

Partner też powinien leczyć infekcję

To zależy, co jest przyczyną kobiecej dolegliwości (i np. świądu pochwy, upławów lub bólu w podbrzuszu). Jeśli to drobnoustroje przenoszone drogą płciową (np. bakterie chlamydii, dwoinka rzeżączki, rzęsistek dopochwowy) – mężczyna także wymaga terapii.

Co innego w sytuacji, gdy dolegliwości u kobiety są spowodowane zaburzeniem mikroflory w pochwie. Wtedy partner nie musi się leczyć. Ale o tym ostatecznie decyduje lekarz.

Nic tak nie pomoże jak hormony

Aby zwiększyć poziom estrogenów w organizmie i pozbyć się przykrych objawów, nie zawsze jest konieczna terapia hormonalna. Korzystnie może podziałać dieta bogata w kwasy tłuszczowe (głównie omega-3), fitoestrogeny oraz witaminy (zwłaszcza A, C i E) w połączeniu z roślinnymi preparatami (np. z czerwoną koniczyną, niepokalankiem, pluskwicą).

Lepsze są globulki od tabletek

Gdy trzeba wyleczyć infekcję, a występuje suchość pochwy, lepiej stosować leki dopochwowe w globulkach niż tabletkach. Globulki są bardziej śliskie i łatwiej je wsunąć. Szybciej się rozpuszczają, uwalniając lecznicze substancje. Tabletki zaś mogą długo pozo stawać w całości, co jest mniej korzystne dla procesu leczenia.

Naj

Zobacz również

  • Już od kilku lat walczę z nawrotami infekcji dróg rodnych. Stosowałam wszystko! Doustnie – Flukonazol, Orungal i La- cibios Femina, dopochwowo – Macmiror, Complex, Gynalgin, Clotrimazolum,... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.