Reklama
  • Wtorek, 31 stycznia (13:00)

    Gdy stracisz pierś z powodu raka...

Dziś możesz odzyskać ją dzięki rekonstrukcji.

Pięćdziesięcioletnia pani Iwona pięć lat temu przeszła onkologiczny zabieg oszczędzający, podczas którego usunięto jej fragment piersi z guzkiem nowotworowym. Nad brodawką pozostało wyraźne zagłębienie, a nad nim blizna. Pacjentka czuła z tego powodu dyskomfort. Zdeformowana pierś przypominała jej o raku, co negatywnie wpływało na jej psychikę. Dlatego chciała poddać się zabiegowi rekonstrukcji.

Reklama

Zbadałem piersi pacjentki. W lewej wyczułem duży ubytek tkanki. Przeprowadziłem z nią wywiad lekarski, dotyczący przeszłych i aktualnych problemów zdrowotnych. Jak się okazało, nie cierpiała na żadną chorobę przewlekłą, jak np. nadciśnienie czy cukrzyca. Po wykryciu nowotworu rzuciła palenie, zaczęła dbać o zdrową dietę.

Po wykonaniu USG piersi zakwalifikowałem pacjentkę do operacji, ale konieczna była jeszcze analiza krwi (morfologia, OB, układ krzepnięcia, grupa krwi), EKG oraz RTG klatki piersiowej. Wykazały ogólnie zadowalający stan pacjentki, mogła więc poddać się zabiegowi. Przeprowadzono go w klinice chirurgii onkologicznej i chorób piersi.

Kiedy operacja?

Jeszcze 10 lat temu wykonywano ją rzadko. Dziś, dzięki coraz nowocześniejszym technikom chirurgicznym, rekonstrukcję przeprowadza się coraz częściej (u 5 na 100 kobiet). Dwuetapowy zabieg polega na odtworzeniu dawnego kształtu piersi za pomocą metod mniej lub bardziej inwazyjnych. Co istotne, coraz częściej do rekonstrukcji służą własne tkanki pacjentki, maleje więc ryzyko ich odrzucenia, jak w przypadku sztucznych implantów.

Wybór metody zależy od stadium choroby nowotworowej, typu sylwetki, rozmiaru i kształtu piersi. Rekonstrukcję można wykonać już w trakcie operacji usunięcia guza. Z badań wynika, nie nie zwiększa to ryzyka wznowy. Korzyścią jest uzyskanie lepszego efektu, bo w wielu przypadkach chirurg usuwający nowotwór stara się zachować brodawkę i jej otoczkę. Nie u każdej pacjentki tzw. jednoczasowy zabieg jest możliwy. Jeśli konieczna jest pooperacyjna radioterapia, zabieg powinno się wykonać po wygojeniu tkanek (najlepiej po roku).

Z tkanek własnych

Pod nazwą rekonstrukcja autolo giczna kryje się zabieg z wykorzystaniem tkanek pobranych od pacjentki. Najczęściej jest to płat podbrzusza zawierający tkankę tłuszczową, skórę, naczynia krwionośne, czasem fragment mięśnia.

Można go przesunąć tunelem podskórnym aż do klatki piersiowej lub całkiem odciąć i przenieść w miejsce usuniętej piersi czy jej fragmentu. Coraz częściej wycina się samą tkankę tłuszczową.

Zaletą metody z wykorzystaniem płata tkanek pobranych z brzucha jest możliwość odtworzenia naturalnego kształtu rekonstruowanej piersi. Niewielka jest też ilość pooperacyjnych powikłań.

Dodatkowa korzyść? Przy okazji przywraca się jędrność brzucha. Zabieg trwa 3–5 godzin, zawsze podaje się znieczulenie ogólne. Pacjentka pozostaje w szpitalu 5–7 dni, a przez następne 3 miesiące musi nosić specjalny gorset, który uciska brzuch.

Konieczny jest też biustonosz zapewniający odpowiedni komfort zrekonstruowanej piersi. Potrzebny do rekonstrukcji płat można też pobrać z pleców. Robi się to zwykle w przypadku małych piersi.

Płat składający się z mięśnia, tkanki tłuszczowej i skóry, pobrany w pobliżu pachy, przesuwa się do piersi tunelem podskórnym. By uzyskać większą pierś, metodę można łączyć z wszczepieniem implantu. Zabieg trwa 1–3 godziny.

Przeszczep komórek

To najnowsza metoda rekonstrukcji piersi, zalecana po zabiegach oszczędzających. By uzyskać komórki macierzyste, pobiera się od pacjentki metodą liposukcji tkankę tłuszczową z podbrzusza.

Specjalny aparat odwirowuje z niej komórki macierzyste, które wstrzykuje się w miejsce utraconego fragmentu piersi (zwykle potrzeba kilku zabiegów). Operacje są wprawdzie refundowane, ale dostępność tej formy leczenia jest na razie niska, bo zabiegi przeprowadza niewiele ośrodków.

Niezależnie od zastosowanej metody w większości przypadków rekonstrukcji piersi istnieje konieczność odtworzenia brodawki z otoczką. Zazwyczaj robi się to dopiero po upływie 6 miesięcy od pierwszego zabiegu. W tym celu chirurg pobiera fałd skórny, formuje z niego brodawkę i przyszywa ją do piersi (szwy zdejmuje się po 10 dniach).

Miesiąc po tym zabiegu wykonuje się tatuaż otoczki, wstrzykując w tym miejscu pigment cienką igłą. Taka brodawka wygląda niemal naturalnie, ma jednak małą wrażliwość na dotyk (lub całkowity brak czucia).

Implanty po mastektomii

Stosuje się, gdy rekonstrukcja autologiczna nie jest możliwa, np. pacjentka nie ma wystarczającej ilości tkanki tłuszczowej. Implanty wszczepia się też u pań z defektem genu BRCA1, po usunięciu obu piersi w celach profilaktycznych.

Silikonowy żel wypełniający je nie rozleje się nawet w przypadku rozerwania się implantu. Innym wypełnia czem jest roztwór soli fizjologicznej. Implant można wszczepić od razu podczas zabiegu usunięcia nowotworu albo później. Wtedy na 6-8 miesięcy pod mięśniem piersiowym umieszcza się ekspander stopniowo wypełniany płynem, rozciągający skórę.

Wszczepienie implantu trwa ok. 60 minut, wykonuje się je w znieczuleniu ogólnym.

Nowatorska operacja

Czy z jednej piersi można zrobić dwie? Okazuje się, że tak. Pierwszy w Polsce taki zabieg przeprowadził w lipcu chirurg plastyczny, prof. Paweł Szychta z Kliniki Chirurgii Onkologicznej i Chorób Piersi łódzkiego Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki.

Jego pacjentką była 46-letnia kobieta, która parę lat temu prze- szła mastektomię lewej piersi zaatakowanej przez nowotwór. Pozostała zdrowa pierś była bardzo duża, więc, by wyglądać naturalnie, w miejscu amputowanej pacjentka musiała nosić w staniku 1,3-kg protezę. Zmęczona jej dźwiganiem zgłosiła się do chirurga z pytaniem, czy mógłby z jednej piersi zrobić dwie. Prof. Szychta podjął wyz wanie. Jak twierdzi, główną trudnością było przeniesienie na czyń zasilających je w krew. Ope racja się udała. Wkrótce odbędzie się rekonstrukcja brodawki.

Gdzie się zgłosić?

Niedawno przeszłaś mastektomię lub zabieg oszczędzający? Zapytaj swojego lekarza, który z ośrodków oferujących zabiegi rekonstrukcji poleca. Być może wykonuje je też szpital, w którym usunięto ci nowotwór.

Jeżeli od operacji minęło kilka lat, zgłoś się (lub zadzwoń) do NFZ. Spytaj o placówki blisko miejsca zamieszkania, w których zabiegi są refundowane. Które wykonują rekonstrukcje autologiczne?

Życie na gorąco

Zobacz również

  • Wysiłkowe nietrzymanie moczu dotyczy co czwartej Polki. Zamiast milczeć i wstydzić się, zacznij wzmacniać mięśnie dna miednicy. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.